Galińska: Powrót do Zagłębia to dla mnie jak powrót do domu
Emilia Galińska ponownie zagra w barwach KGHM Zagłębia Lubin. Po trzech latach spędzonych za granicą rozgrywająca wraca do miejsca, w którym świętowała największe sukcesy swojej kariery. W rozmowie opowiada o kulisach decyzji o powrocie, doświadczeniach zdobytych w Rumunii, wyjątkowej atmosferze w Lubinie oraz celach na nowy sezon. „Powrót do Zagłębia jest dla mnie jak powrót do domu” – mówi zawodniczka.
Kobiety
Po trzech latach wracasz do Lubina. Jakie emocje towarzyszyły Ci, gdy pojawiła się możliwość ponownego założenia koszulki KGHM Zagłębia? Co zadecydowało o tym, że zdecydowałaś się wrócić właśnie teraz?
Do momentu, kiedy otrzymałam ofertę z KGHM Zagłębia, bardzo długo zastanawiałam się, co powinnam zrobić i gdzie chcę grać. Pojawiały się myśli o pozostaniu za granicą, ale również o powrocie do Polski. Nie wiedziałam jednak jeszcze, jakie dokładnie mam możliwości. Kiedy doszło do spotkania z Zagłębiem i rozpoczęły się rozmowy kontraktowe z prezesem, długo nie musiałam się zastanawiać. Bardzo szybko poczułam, że to jest miejsce, w którym chcę być. To klub, w którym wcześniej czułam się bardzo dobrze i do którego zawsze miałam ogromny sentyment.
Czy miałaś poczucie, że w Lubinie zostało jeszcze coś do dokończenia?
Myślę, że zawsze można wyciągnąć z zawodniczki i z zespołu jeszcze więcej. W Lubinie przeżyłam piękne cztery lata, podczas których trzy razy zdobyłyśmy mistrzostwo Polski i trzy razy Puchar Polski. Wiem jednak, że jest jeszcze coś do zrobienia – szczególnie w Lidze Europy. To bardzo dobry cel, na którym chcemy się skupić poza rywalizacją w polskiej lidze. Chciałabym, aby Zagłębie dominowało nie tylko w kraju, ale również walczyło jak równy z równym na europejskiej arenie.
Jak wspominasz swoje pierwsze cztery sezony w Zagłębiu i które chwile najbardziej zapadły Ci w pamięć?
Czas w Lubinie wspominam bardzo dobrze. Osiągnęłyśmy wtedy wiele sukcesów, którym towarzyszyły ogromne emocje. Czułam się świetnie zarówno w drużynie, jak i w samym mieście. Najbardziej pamiętam chyba ostatni sezon w Zagłębiu, kiedy zdobyłyśmy potrójną koronę. Był to dla mnie szczególny i bardzo emocjonujący moment, ponieważ wiedziałam już wtedy, że po tym sezonie odchodzę z klubu.
Przez ostatnie lata występowałaś w lidze rumuńskiej. Czego nauczyły Cię występy za granicą i jak wpłynęły na Twój rozwój jako zawodniczki?
Czas w Rumunii był dla mnie bardzo ważny. Nie zawsze było łatwo, ale właśnie te trudne momenty najbardziej kształtują charakter, pomagają lepiej poznać siebie i ustalić swoje priorytety. Sportowo był to dla mnie bardzo wartościowy okres, ponieważ często trenowałam i rywalizowałam z najlepszymi zawodniczkami w Europie i na świecie. Jednak piłka ręczna to nie tylko umiejętności fizyczne. Bardzo rozwinęłam się również mentalnie i coraz lepiej wiem, jak wykorzystać swój potencjał. Zrozumiałam też, jak ważne są drużyna, relacje i środowisko, w którym funkcjonuję. Kocham piłkę ręczną i chcę czerpać z niej radość, a nie skupiać się jedynie na przetrwaniu. Bardzo ważne jest dla mnie to, jakimi ludźmi się otaczam.
Jak zmieniła się Emilia Galińska od momentu, gdy opuszczała Lubin w 2023 roku?
Myślę, że wyjazd bardzo pomógł mi rozwinąć się jako zawodniczce i jako człowiekowi. Zdobyłam nowe doświadczenia, grałam z bardzo dobrymi zawodniczkami i nauczyłam się jeszcze lepiej wykorzystywać swoje możliwości. Poza aspektem sportowym bardzo rozwinęłam się mentalnie. Lepiej znam siebie i wiem, czego potrzebuję, aby osiągać najwyższy poziom.
Jak oceniasz obecny zespół Zagłębia?
Przez trzy lata mojej nieobecności obserwowałam zespół i z dużym szacunkiem patrzyłam z boku na stabilność tego klubu. Zagłębie cały czas się rozwijało, zdobywało kolejne trofea i nie zatrzymywało się. Patrząc na obecną drużynę, wierzę, że będzie podobnie. Bardzo się cieszę, że ponownie będę jej częścią.
Zagłębie od lat walczy o najwyższe cele w Polsce, ale coraz odważniej patrzy także na Europę. Jakie cele stawiasz sobie i drużynie na nadchodzący sezon?
Chciałabym, aby Zagłębie dominowało nie tylko w polskiej lidze, ale również było zespołem, który może skutecznie rywalizować w Europie. Mam nadzieję, że najbliższy sezon pokaże siłę polskiej piłki ręcznej na arenie międzynarodowej i otworzy nowe możliwości na kolejne lata.
Jak ważna przy podejmowaniu decyzji o powrocie była atmosfera wokół klubu i wsparcie lubińskich kibiców?
Był to bardzo ważny aspekt. Przez trzy lata miałam kontakt z zawodniczkami Zagłębia i wiedziałam, że atmosfera w drużynie nadal jest wyjątkowa. Uważam, że to ogromna siła tego zespołu. Obecnie w klubie jest wiele zawodniczek z zagranicy, o których również słyszałam bardzo dobre opinie. Zagłębie ma doświadczenie w budowaniu zespołu i dlatego ta atmosfera każdego roku utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o kibiców, to nawet podczas mojej nieobecności otrzymywałam od nich wiadomości. To dla mnie bardzo miłe i pokazuje, jak wyjątkowi są lubińscy kibice – wspierają zawodniczkę nawet wtedy, kiedy opuszcza klub, który tak bardzo kochają.
Kibice doskonale Cię pamiętają. Czy masz dla nich wiadomość przed rozpoczęciem nowego sezonu?
Cieszę się na nadchodzący sezon i emocje, które będziemy razem przeżywać. Mogę obiecać, że dam z siebie wszystko i mam nadzieję, że wspólnie przeżyjemy wiele pięknych chwil.
Czy powrót do miejsca, w którym świętowałaś tyle sukcesów, daje dodatkową motywację, czy raczej wiąże się z większą presją?
Powrót do miejsca, w którym świętowałam sukcesy, daje mi ogrom radości i motywacji. W sporcie presja jest praktycznie nieodłącznym elementem, ale staram się przekładać ją przede wszystkim na dodatkową energię do działania. Chcę razem z tą drużyną nadal walczyć o najwyższe cele.
W przeszłości tworzyłaś bardzo zgrany zespół z wieloma zawodniczkami Zagłębia. Na ile łatwiej wraca się do klubu, w którym wciąż spotyka się znajome twarze?
To daje mi ogromny spokój. Wracam nie tylko do znajomych twarzy, ale również do bardzo dobrych koleżanek i kolegów. Mam poczucie, że wracam tam, gdzie czekają na mnie dobrzy ludzie i dużo uśmiechu, a to jest dla mnie bardzo ważne.
Czego kibice mogą spodziewać się po Emilii Galińskiej w nowym rozdziale jej kariery w Lubinie?
Nie chciałabym wyprzedzać wydarzeń – chcę po prostu zobaczyć, co przyniosą najbliższe miesiące. Na pewno zamierzam dać drużynie wszystko, co mam najlepsze – zarówno pod względem sportowym, jak i prywatnym. Bardzo cieszę się na to, co przed nami i mocno wierzę, że ten sezon będzie dla nas udany.
Gdybyś miała jednym zdaniem opisać, czym jest dla Ciebie powrót do KGHM Zagłębia Lubin, co byś powiedziała?
Powrót do Zagłębia jest dla mnie jak powrót do domu. Ta decyzja daje mi poczucie spokoju i ogromną radość przed tym, co mnie czeka. Do zobaczenia na hali RCS!
