Janas: Spodziewamy się bardzo trudnego i wyrównanego spotkania
Przed czwartkowym spotkaniem przeciwko PGE MKS El-Volt Lublin, porozmawialiśmy z prawoskrzydłową mistrzyń Polski, Natalią Janas o zbliżającym sie meczu, znaczeniu wysokiej wygranej w Radomiu oraz o współpracy z nowym trenerem Łukaszem Kalwą.
Kobiety
Za Wami mecz z ELMAS APR KPS Radom, który w końcu udał się po Waszej myśli i pokazałyście moc, z której słyniecie od kilku sezonów. Co dla Was znaczy ta wygrana?
- To zwycięstwo było dla nas bardzo ważne, przede wszystkim pod względem mentalnym. Pokazałyśmy, że potrafimy grać na swoim poziomie, z dużą energią i zaangażowaniem. Taki mecz daje nam pewność siebie i pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Teraz najważniejsze jest, żeby utrzymać tę dyspozycję i przełożyć ją na kolejne spotkania.
Przed Wami arcyważny mecz z PGE MKS El-Volt Lublin. Jakiego meczu się spodziewacie?
- Spodziewamy się bardzo trudnego i wyrównanego spotkania, mecze z Lublinem zawsze dostarczają dużo emocji. Wiemy, że musimy być skoncentrowane od pierwszej do ostatniej minuty, dobrze zagrać w obronie i wykorzystać swoje sytuacje w ataku. Kluczowa będzie walka, konsekwencja i realizacja założeń taktycznych. Zrobimy wszystko, żeby pokazać się z jak najlepszej strony.
Jakie znaczenie ma dla Was niedzielne zwycięstwo, zarówno przed najbliższym klasykiem, jak i na dalszą część sezonu?
- Dzisiejsze zwycięstwo jest dla nas bardzo dobrym impulsem przed kolejnym ważnym spotkaniem. Takie mecze budują pewność siebie i pozwalają uwierzyć we własne możliwości. Sezon jest długi i wiemy, że najważniejsza jest regularność, dlatego chcemy iść za tym wynikiem i z meczu na mecz prezentować się coraz lepiej.
Jakiego meczu mogą w czwartek spodziewać się kibice, którzy zasiądą na trybunach hali RCS?
- Myślę, że będzie to mecz walki, w którym o wyniku mogą zdecydować detale. Oba zespoły dobrze się znają, dlatego ważna będzie koncentracja, skuteczność i ograniczenie liczby błędów. Na pewno nie zabraknie emocji i zaangażowania. Gramy u siebie i chcemy wykorzystać atut własnej hali i kibiców, którzy na pewno dadzą z siebie wszystko na trybunach a my za to powalczymy na parkiecie o zwycięstwo.
Czy czujecie sportową chęć odegrania się na rywalkach za Superpuchar Polski?
- Na pewno pamiętamy tamto spotkanie i sportowa złość jest czymś naturalnym, ale nie chcemy skupiać się wyłącznie na rewanżu. Najważniejsze jest to, co pokażemy na boisku teraz. Chcemy wyciągnąć wnioski z poprzedniego meczu, zagrać swoją piłkę ręczną i zrobić wszystko, żeby tym razem wynik był po naszej stronie.
Na koniec, jak układa się Wasza współpraca z nowym drugim trenerem, Łukaszem Kalwą?
- Współpraca układa się bardzo dobrze. Widać duże zaangażowanie trenera w drużynę, jego energię i chęć, żebyśmy jako zespół robiły postępy. Każda zmiana wymaga czasu, ale najważniejsze jest to, że wspólnie dążymy do jednego celu.
