Fraga: To było niesamowite
Już w piątek w hali RCS w Lubinie wszystko rozstrzygnie się w walce o mistrzostwo Polski. Przed decydującym starciem z PGE MKS El-Volt Lublin o emocjach, atmosferze w drużynie oraz doświadczeniach z gry w Polsce opowiada jedna z zawodniczek KGHM MKS Zagłębia Lubin, Alicia Fraga.
Kobiety
Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?
- Od najmłodszych lat uprawiałam różne dyscypliny. Lubiłam raczej wszystkie, ale z powodu braku czasu musiałam z niektórych zrezygnować i ostatecznie wybrałam piłkę ręczną, ponieważ preferowałam sporty drużynowe.
Dlaczego zdecydowałeś się opuścić Hiszpanię i grać za granicą?
- Chciałam rozwijać się jako zawodniczka, wyjść ze strefy komfortu i stawiać czoła nowym wyzwaniom i zdobywać nowe doświadczenia. Za granicą miałam okazję grać w czołowych rozgrywkach i przeciwko najlepszym drużynom. To pomaga rozwijać się jako zawodnikowi, ale także i człowiekowi.
Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Polski?
- Moje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Polski to widok na bardzo spokojny i uprzejmy kraj, w którym ludzie darzą się szacunkiem.
Co najbardziej zaskoczyło Cię w polskiej lidze?
- Myślę, że jest to bardzo dobrze zorganizowana liga. Przyszłam do Lubina z Rumunii, gdzie liga posiada bardzo silne zespoły, ale organizacja ligi pozostawia wiele do życzenia w kilku obszarach. W Polsce byłam zaskoczona, że ludzie tu wkładają o wiele więcej wysiłku w organizację, komunikację z kibicami, transmisje, media społecznościowe… i myślę, że Orlen Superliga Kobiet to będzie liga z potencjałem na duży rozwój w nadchodzących latach.
Jak się czujesz po roku w Polsce?
- Polska bardzo różni się od Hiszpanii, ale czuję się tu dobrze, ponieważ mam spokojne życie z dziewczynami z drużyny. Jednak zimowe miesiące były dla mnie naprawdę trudne; nie lubię zimna i trudno mi było się zaadaptować.
Czy nauczyłaś się już jakichś polskich słów? Któreś są Twoimi ulubionymi?
- To bardzo skomplikowany język. Można uczyć się nowych słów każdego dnia, ale ostatecznie i tak w większości je zapominam. Te najprostsze to te, które najlepiej pamiętam, np. dzień dobry, dziękuję, proszę… Szybko nauczyłam się też - zmęczona (śmiech).
Jak układają się Twoje relacje i współpraca z koleżankami z drużyny?
- Tworzymy naprawdę świetną grupę. To jedna z najlepszych szatni, w jakich kiedykolwiek miałam okazję być. Atmosfera między nami jest fantastyczna i dzięki temu łatwo się dogadujemy.
Jak oceniasz atmosferę na meczach i wsparcie kibiców?
- Mamy ogromne wsparcie ze strony naszych kibiców. Kiedy gramy u siebie, atmosfera jest niesamowita, zawsze nas dopingują. Mamy też ich wsparcie na wyjazdach, drużyna to czuje i wtedy gra się łatwiej. Nawet gdy wyniki w Europie nie były dobre, zawsze byli przy nas.
Czy jest ktoś w drużynie, kto szczególnie pomógł Ci zaadaptować w Polsce?
- Nie w sposób wymienić tylko jednej osoby. Wszyscy bardzo się starali, żebyśmy mogły się i ja i Eli tu jak najlepiej i najszybciej zaaklimatyzować.
Jakie polskie dania lubisz najbardziej?
- Nie miałam zbyt dużo okazji do spróbowania waszej kuchni, lecz na pewno smakują mi bardzo zupy.
Niedawno zdobyłaś Puchar Polski z Zagłębiem. Co to trofeum dla Ciebie znaczy?
- To było niesamowite. Chciałyśmy zdobyć to trofeum i ten cel zrealizowałyśmy. Zdobycie każdego trofeum jest zawsze wyjątkowe dla każdej z nas.
Przed Wami walka o mistrzostwo Polski. Jak drużyna czuje się przed piątkowym meczem z Lublinem?
- Drużyna jest skoncentrowana i bardzo chętna. W tym roku pokonałyśmy Lublin kilka razy, ale wiemy, że każdy mecz to inna historia i wszystko jest możliwe. Każdy może wygrać, to będzie bardzo trudny mecz, w którym będziemy musiały dać z siebie wszystko, aby zdobyć tegoroczne mistrzostwo. Naprawdę nie możemy się tego doczekać i mamy szczęście, że możemy rozegrać tak ważny mecz u siebie, przy wsparciu naszych kibiców.
Czy te mecze są dla Ciebie wyjątkowe?
- Lubię mecze, gdy nadchodzą ważne momenty i gramy o zdobycie tytułu. Wszyscy sportowcy pracują cały rok, aby móc przeżywać takie chwile na koniec. Wierzymy, że w piątek będziemy świętować kolejny sukces!
