Wpisy

Znów zadecydowały karne! Olbrzymie emocje w Lubinie!

Po raz drugi w przeciągu trzech ostatnich meczów w Lubinie o wygranej decydowały rzuty karne. I tym razem, podobnie jak w meczu z Pogonią Szczecin, lepsi okazali się zawodnicy Zagłębia. I tym razem kibicom towarzyszyły ogromne emocje, KPR Legionowo zawiesiło poprzeczkę wysoko i chociaż lubinianie w pewnym momencie prowadzili już różnicą sześciu bramek ostatecznie mecz zakończył się remisem 33:33. W karnych miedziowi wygrali 5:4! Tym samym Zagłębie zainkasowało trzy punkty.

Goście zaczęli od rzutu ze skrzydła, ale na wysokości zadania stanął Jakub Skrzyniarz. Chwilę później kontrę miedziowych skutecznym rzutem zakończył Paweł Dudkowski. Na remis rzucił Paweł Adamski. Dobre otwarcie miał jednak wspomniany wcześniej Dudkowski i jego drugi rzut zakończył się drugą bramką. Po wyrównanym początku mecz lubinianie zaczęli budować swoją przewagę, kolejne piłki odbijał Jakub Skrzyniarz, a jego koledzy byli skuteczni w ataku, w efekcie czego po dziesięciu minutach mieliśmy 7:4. Siedem minut później o czas dla swojej drużyny poprosił Bartłomiej Jaszka. Lubinianie prowadzili już pięcioma bramkami, ale w kilka chwil roztrwonili cześć przewagi i zrobiło się 13:11. W tym czasie blisko połowę bramek dla przyjezdnych zdobył Kacper Adamski – 5. Tyle samo miał na swoim koncie Arkadiusz Moryto. Miedziowi po wskazówkach trenera zaczęli znów grać „swoje” i przed przerwą powiększyli przewagę. Do szatni podopieczni Bartłomieja Jaszki i Jarosława Hipnera schodzili przy wyniki 21:17.

Drugą połowę dużo lepiej rozpoczęli goście. Siedem minut po wznowieniu gry o czas poprosił Bartłomiej Jaszka, gdyż przewaga jego drużyny stopniała do jednej bramki. Najwięcej krwi lubińskiej defensywie psuł Kacper Adamski, który rzucał jak na zawołanie i to głównie dzięki niemu goście mogli mieć nadzieje na korzystny wynik. W 43. minucie mieliśmy remis po trafieniu Damiana Sulińskiego i mecz zaczął się od nowa. Dziesięć minut później goście wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu, którego ostatnie fragmenty zwiastowały wielkie emocje. Pięć minut przed końcem bliżej wygranej był KPR, gdyż prowadził różnicą dwóch bramek 31:29. Trzy minuty przed końcową syreną było 30:32, ale goście musieli radzić sobie przez kolejne dwie minuty w podwójnym osłabieniu. Karnego na 31:32 wykorzystał Arkadiusz Moryto i wszystko było możliwe. Goście stracili piłkę w kolejnej akcji i… skrzydłowy miedziowych rzucił na remis. Minutę przed końcem prowadzenie gospodarzom dał Anderson Mollino da Silva. Przyjezdni mieli jeszcze swoją szansę i wykorzystali ją w ostatniej sekundzie. Na remis rzucił Mateusz Rutkowski. Po raz drugi w ostatnich trzech meczach w Lubinie byliśmy świadkami rzutów karnych!

Po pięciu seriach zawodnicy pomylili się po razie. Po stronie miedziowych nie trafił Łukasz Kuzdeba, po stronie gości Michał Ignasiak. W szóstej serii karnego Michała Grabowskiego obronił Patryk Małęcki, a Arkadiusz Moryto nie pomylił się i dał swojej drużynie wygraną!

Karne:

Moryto – O

Ciok – O

Dudkowski – O

Ignasiak – X

Kużdeba – X

Grabowski – O

Czuwara – O

Adamski – O

Przysiek – O

Suliński – O

Grabowski – X

Moryto – O

MVP meczu: Arkadiusz Moryto (Zagłębie)

MKS Zagłębie Lubin – KPR Legionowo 33:33 (21:17) k. 5:4

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 2, Przysiek 1, Kużdeba , Mrozowicz , Pawlaczyk 1, Szymyślik 4, Czuwara 6, Pietruszko , Moryto 10, Dudkowski 5, Dawydzik 2, Mollino 2.

KPR: Krekora, Kujawa, Wyrozębski – Adamski 9, Grabowski 2, Suliński 5, Fugiel, Kowalik 2, Miecznikowski, Ignasiak , Brinovec 3, Gawęcki 2, Niedziółka 3, Ciok 3, Rutkowski 4.

Sędziowie: Krzysztof Bąk, Kamil Ciesielski, Delegat ZPRP: Krzysztof Manyś

Widzów: 427