Wpisy

Siódemka 20.kolejki Superligi Kobiet

Poniżej prezentujemy zestawienie najlepszej siódemki 20.kolejki PGNiG Superligi Kobiet według redaktorów portalu SportoweFakty.pl. Wśród najlepszych znalazło się miejsce dla bramkarki Zagłębia – Moniki Maliczkiewicz.

 

Bramkarka: Monika Maliczkiewicz (KGHM Metraco Zagłębie Lubin)

Tczewski beniaminek to już kolejny zespół, który miał spore problemy z pokonaniem bramkarki KGHM Metraco Zagłębia Lubin. Popularna "Łosiu" zagrała na reprezentacyjnym poziomie, zatrzymując wiele piłek, nawet po stuprocentowych sytuacjach. Jej atutem była równa gra przez pełne 60 minut spotkania. W drugiej połowie nie dała się pokonać przez okres 13 minut.

Lewe skrzydło: Hanna Yashchuk  (Pogoń Baltica Szczecin)

Ależ to był występ… nominalnej rozgrywającej Pogoni Baltica Szczecin. Zdaniem wielu obserwatorów, którzy widzieli mecz ze Startem Elbląg, Białorusinka do tej pory marnowała się na swojej pozycji. Dwa mecze, w których wcieliła się w rolę skrzydłowej pokazały, jak znakomicie potrafi przestawić swoją grę i jak uniwersalną jest zawodniczką. Najbardziej zaskoczone jej postawą były elblążanki, którym zaaplikowała sześć bramek.

Lewe rozegranie: Emilia Galińska (KPR Jelenia Góra)

Niewątpliwą bohaterka jeleniogórskiej "siódemki" w starciu z Politechniką Koszalińską. Rozegrała na prawdę kapitalne zawody. W najważniejszych momentach "ciągnęła" grę KPR-u, a w ostatnim kwadransie zdobyła pięć bramek, w tym pieczętujące zwycięstwo trafienie na 32:30.

Środek rozegrania: Dorota Małek (SPR Lublin)

Najlepsza strzelczyni liderek tabeli w pojedynku przeciwko Piotrcovii Piotrków Tryb. Defensywa rywalek nie potrafiła skutecznie powstrzymać jej rzutów z drugiej linii, ani też celnych podań do koleżanek z zespołu. SPR dzięki wygranej przypieczętował pierwsze miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej.

Prawe rozegranie: Aleksandra Zych (Vistal Łączpol Gdynia)

W spotkaniu z KSS-em Kielce rozgrywająca mistrzyń Polski miała swoje przysłowiowe "pięć minut" w drugiej połowie meczu. W tym czasie wprowadziła istny chaos w szeregi kielczanek, które mogły tylko patrzeć jak mocne rzuty trafiają do bramki Iwony Staś. Gdyniance wystarczył niespełna kwadrans, żeby sześciokrotnie wpisać się na listę strzelców. Gospodynie dzięki aktywnej obronie znalazły w końcu sposób na wyłącznie jej z gry, ale kto wie, czy bramki Zych nie przesądziły o tym, że KSS nie zdołał odrobić strat.

Prawe skrzydło: Katarzyna Sabała (Pogoń Baltica Szczecin)

Skrzydłowa Pogoni Baltica Szczecin zrobiła w ostatnim czasie – i ciągle robi – spore postępy w grze. To ona, mówiąc kolokwialnie, pociągnęła wynik meczu ze Startem Elbląg, gdy rywalki zbliżyły się na jedną bramkę różnicy (9:8 w 19. minucie). Była jedną z najskuteczniejszych szczypiornistek na parkiecie. Walnie przyczyniła się do końcowego sukcesu Pogoni.

Kołowa: Monika Stachowska (Pogoń Baltica Szczecin)

Mecz ze Startem Elbląg pokazał jak bardzo wszechstronną zawodniczką jest kołowa szczecinianek. Nie tylko dobrze radziła sobie na swojej nominalnej pozycji, ale też udanie schodziła na rozegranie i na skrzydło. Zdobyła kilka kluczowych bramek, mających duży wpływ na pokonanie Startu Elbląg.