Wpisy

Miedziowe pokazały klasę!

Kiedy naprzeciw siebie stają ekipy Metraco Zagłębia i Pogoni emocji możemy być pewni. W pierwszej rundzie w Szczecinie miedziowe wygrały po karnych, tym razem emocje były równie wielkie ale zakończyło się zwycięstwem w regulaminowym czasie gry. Lubinianki pokazały prawdziwą klasę i udowodniły, że pomimo dwóch ostatnich przegranych o żadnym kryzysie mowy być nie może. Metraco Zagłębie Lubin pokonało dziś Pogoń Szczecin 31:28 (15:16) i umocniło się na drugim miejscu w  tabeli PGNiG Superligi Kobiet.

Dwie udane interwencje Moniki Maliczkiewicz w niespełna dwie minuty i bramki Małgorzaty Buklarewicz oraz Kingi Grzyb – tak zaczął się mecz dla miedziowych. Szczecinianki szybko jednak wróciły do gry i trafiły trzy razy z rzędu, wychodząc na pierwsze prowadzenie w szóstej minucie. Dwie minuty później, po bramce Patrycji Nogi Pogoń wygrywała 6:4. Chociaż kilka chwil później mieliśmy remis po 7, to szczecinianki znów odskoczyły na dwie bramki. Dobra gra w obronie, połączona ze skutecznymi kontrami sprawiła, że podopieczne Bożeny Karkut odrobiły straty i w dwudziestej minucie wyszły na prowadzenie 11:10.  Niestety później znów do głosu doszły przyjezdne, które przełamały barierę dwóch bramek różnicy. Trzy minuty przed przerwą na tablicy wyników było 12:15, ale zryw miedziowych w samej kocówce pozwolił zniwelować straty do jednej bramki.

Druga część spotkania zaczęła się od niedokładności i strat po obu stronach. Na pierwszą bramkę po przerwie czekaliśmy pięć minut. Wynik po przerwie i zarazem worek z bramkami otworzyła Sarka Marcikova. Po jej trafieniu miedziowe szybko dwukrotnie wpisały się do protokołu i mieliśmy remis. Na bramki szczecinianek szybko odpowiadały lubinianki i byliśmy świadkami wyrównanej gry i walki bramka za bramkę. Metraco Zagłębie odzyskało prowadzenie w 39. minucie grając w osłabieniu, chwilę później gospodynie prowadziły różnicą dwóch bramek – 21:19. Później było jeszcze lepiej, z wielkie brawa od kibiców zebrała Kinga Grzyb, która dwa razy trafiała do bramki rywalek w kilkanaście sekund. Dzięki temu było 24:21, a bramka Karoliny Semeniuk na 25:21 sprawiła, że miedziowe na kwadrans przez końcem znalazły się w komfortowej sytuacji. Przynajmniej tak się mogło wydawać. Pogoń nie zamierzała się poddawać i postawiła wszystko na jedną kartę. Niespełna dziesięć minut przed końcem miedziowe prowadziły już tylko jedną bramką. Na domiar złego w 54. minucie czerwoną kartę z gradacji kar otrzymała Jovana Milojević i miedziowe musiały radzić sobie bez kołowej. Chwilę później z karnego na remis trafiła Agata Cebula, a lubinianki grały w podwójnym osłabieniu. Pięć minut przed końcem był remis po 27, co zwiastowało wielkie emocje w samej końcówce. Lubinianki w arcytrudnej sytuacji pokazały klasę i podwójną przewagę wygrały 1:0, wychodząc na prowadzenie! Już w komplecie bramkę na 29:27 zdobyła Karlina Semeniuk i miedziowe przybliżyły się do upragnionego zwycięstwa. Przypieczętowała je półtorej minuty przed końcem Victoria Belmas. Metraco Zagłębie Lubin wygrało bardzo ważne spotkanie i pokazało, że o żadnym kryzysie nie może być mowy.

MVP meczu: Karolina Semeniuk (Metraco Zagłębie)

Metraco Zagłębie Lubin – SPR Pogoń Szczecin 31:28 (15:16)

Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Bilik, Grzyb 8, Semeniuk 6, Trawczyńska, Buklarewicz 4, Rosińska, Górna 3, Piechnik , Belmas 1, Jochymek 1, Wojtas 3, Pielesz 4, Milojević 1.

Pogoń: Wawrzynkowska, Krupa – Bancilon 2, Noga 4, Cebula 5, Urbańska, Marcikova 1, Janas 1, Koprowska , Nosek 2, Zawistowska 1, Kochaniak 3, Gadzina 4, Senderkiewicz, Blażević 5.

Sędziowie: Andrzej Kierczak, Tomasz Wrona, Delegat ZPRP: Marek Musiał

Widzów: 923