Wpisy

Miedziowe pokazały charakter!

Piłkarki ręczne Metraco Zagłębia Lubin, dzięki wywalczeniu w ubiegłym sezonie wicemistrzostwa Polski miały okazję zagrać w Pucharze EHF i już w drugiej rundzie zagrać z zespołem z jednej z najlepszych lig na świecie. Przedstawiciel duńskiej ekstraklasy Herning-Ikast, ćwierćfinalista ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzyń okazał się lepszy w dwumeczu, ale dziś Miedziowe pokazały wielki charakter i zostawiły na parkiecie kawał serca i zdrowia, a do tego wygrały z wyżej notowanymi rywalkami 26:21 (13:9).

Lubinianki zaczęły z animuszem i po dwóch trafieniach Klaudii Pielesz było 2:0. W dziesiątej minucie na tablicy wyników widniało 5:3, a po stronie duńskiej ekipy znów brylował duet Fauske-Friis. Podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej odrobiły lekcję z pierwszego meczu i grały dużo pewniej, skuteczniej w ataku i mocniej w obronie. Miedziowe rzucały bramki nawet, grając w osłabieniu. W dwudziestej minucie było 10:7 dla bardzo dobrze grającego Metraco Zagłębia. Niestety dla lubinianek po raz kolejny skutecznością popisywała się Helene Fauske. Pomimo tego do przerwy Miedziowe wygrywały pewnie 13:9, ale do pełni szczęścia brakowało jeszcze sporo.

Początek drugiej połowy to dalszy koncert Metraco Zagłębia, które powiększało wypracowaną w pierwszej połowie przewagę. Pięć minut po zmianie stron na tablicy wyników było 17:11, a ekipa z Danii w rewanżowym meczu nie miała argumentów, za to miała sporą zaliczkę z pierwszego spotkania. Miedziowe nie zamierzały jednak się poddawać i walczyły do końca, a po wielu akcjach ręce same składały się do oklasków. Podobnie jak w Herning, tak i w Lubinie wyróżniającymi się postaciami na parkiecie były Monika Maliczkiewicz i Małgorzata Mączka. Przewaga lubinianek, grających przy fantastycznej atmosferze w hali RCS, utrzymywała się na poziomie 4-5 trafień, a w końcówce jeszcze wzrosła. Sześć minut przed końcem było 24:17 i tliła się jeszcze iskierka nadziei na awans. W ostatnich minutach zawodniczki Herning dorzuciły kilka bramek, Metraco Zagłębie wygrało, ale to ekipa z Danii mogła cieszyć się z awansu.

– Cieszę się, że podeszłyśmy do tego meczu bez żadnych kompleksów, bez tego co działo się w pierwszym meczu, który kompletnie nam nie wyszedł. Chciałam, żeby dziewczyny udowodniły same sobie, że wygrana z zespołem z bardzo silnej ligi duńskiej jest osiągalna i to się udało. Zawodniczki od początku przystąpiły do tego meczu bardzo zdeterminowane, walczące w obronie i widać było po dziewczynach, że chcą ten mecz wygrać. Dziękuję zespołowi, a także kibicom za stworzenie na hai atmosfery godnej europejskich pucharów. Myślę, że z Europą żegnamy się godnie – mówiła po meczu Bożena Karkut, trener Metraco Zagłębia Lubin.

Przed Metraco Zagłębiem Lubin ważne domowe mecze ligowe. 4 listopada Miedziowe zmierzą się na własnym parkiecie z Perłą Lublin, a trzy dni później podejmować będą AZS Energę Koszalin. Wcześniej lubinianki zmierzą się na wyjeździe z Piotrcovią Piotrków Trybunalski i KPR-em Kobierzyce.

MVP meczu: Małgorzata Mączka (Metraco Zagłębie)

Metraco Zagłębie Lubin – Herning Ikast 26:21 (13:9)

Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Mączka 6, Grzyb 4, Górna 4, Ważna 1, Belmas 3, Buklarewicz 1, Matieli 1, Pielesz 3, Trawczyńska 1, Priolli, Milojević 1, Rosińska 2, Jochymek.

Herning: Ryde, Englert – Friis 2, Fauske 5, Jakobsen 2, Skogrand 2, Troelsen 4, Loeseth 3, Steffensen , Burgaard , Pedersen, Iversen 2, Bjerregaard 1.

Sędziowie: Athanasios Chaskis, Dimitrios Tsakonas (obaj Grecja), Delegat EHF: Valdas Gecevicius (Litwa)

Widzów: 1811